MKS PR Gniezno zajął III miejsce w turnieju 1/8 finału Mistrzostw Polski Juniorek i odpadł z dalszej rywalizacji o tytuł najlepszej drużyny w kraju. Gnieźnianki zanotowały w trzydniowym turnieju jedno zwycięstwo i dwie porażki. Szczególnie bolała ta piątkowa, z UKS-em Vambresią Worwo Wąbrzeźno.

Taki jest sport, że raz się wygrywa, a raz się przegrywa. Myślę, że i tak dziewczęta stworzyły wspaniałą atmosferę. Tworzą fajną grupę, która się wspiera. Kluczem w tym turnieju był piątkowy mecz. Tam troszeczkę nam się to posypało. Później robiliśmy już wszystko, żeby to naprawić i awansować. Ambicje sięgały wyżej, ale ogólnie patrząc, to zajęliśmy miejsce 9-12 w Polsce. To jest sukcesem tych dziewcząt. Myślę, że nasza praca z młodzieżą cały czas owocuje i będzie przynosiła efekty, szczególnie w tym dorosłym graniu. To jest głównym celem – powiedział Robert Popek, trener MKS-u PR Gniezno.

Meczom towarzyszyły niemałe emocje. Nie brakowało też dopingu kibiców, który rewelacyjnie niósł się w hali widowiskowo-sportowej im. Mieczysława Łopatki. – Podziękowanie dla kibiców! Dawno nie widziałem takiej imprezy przy okazji 1/8 Mistrzostw Polski Juniorek. Byli kibice, była oprawa łącznie z muzyką i podarunkami dla drużyn. Jako Gniezno nie mamy czego się wstydzić. Sport jest taki, że raz idzie lepiej, a innym razem gorzej. Trzeba zakasać rękawy, wyciągnąć wnioski i cały czas próbować być lepszym – dodał szkoleniowiec.

Turniej 1/8 finału MP był bardzo interesujący i wyrównany. Przez trzy dni mierzyły się cztery mocne drużyny.  – Przypomnijmy, że Wąbrzeźno, czyli nasz piątkowy przeciwnik, w meczu z którym mieliśmy wszystko w swoich rękach, bo nie wykorzystywaliśmy stuprocentowych sytuacji i mogliśmy wygrać ten mecz, to aktualny mistrz Polski. Poprzednio przegraliśmy z tym zespołem w finale. Jelenia Góra ma Szkołę Mistrzostwa Sportowego i ułożone szkolenie. Elbląg to zaplecze superligi. Bardzo silne drużyny. Są to tuzy, a nie jakieś przypadkowe zespoły. Nam trochę zabrakło, ale podnosimy głowę i skupiamy się na I lidze. Oczywiście mamy jeszcze juniorki młodsze i młodziczki, także myślę, że jeszcze w rozgrywkach centralnych coś osiągniemy – podsumował trener Robert Popek.

Fot. SportoweGniezno.pl