MKS PR URBIS Gniezno nie zdołał powtórzyć wyniku z pierwszej rundy i w sobotę przegrał na wyjeździe z MTS-em Żory 23:30. To kolejna cenna lekcja, z której nasz zespół musi wyciągnąć odpowiednie wnioski.

Początek meczu był udany dla gnieźnieńskiej drużyny. Po pięciu minutach przyjezdne prowadziły 4:2, a dwukrotnie na listę strzelców wpisywała się Jagoda Linkowska, powracająca do składu po kontuzji. Później rozpoczęła się bardzo zacięta rywalizacja, która trwała mniej więcej do zakończenia premierowego kwadransa. Następnie inicjatywę przejęły gospodynie, które do przerwy prowadziły 18:10. 

Wynik pierwszej partii stawiał MKS w bardzo trudnym położeniu. Trzeba było szybko wyeliminować błędy i wrzucić wyższy bieg w drugiej połowie. Po powrocie z szatni gnieźnianki co prawda potrafiły nieco zmniejszyć przewagę rywalek, ale nie udało się chociażby wyrównać. Finalnie MTS pokonał ekipę z Pierwszej Stolicy Polski 30:23. Jest to druga ligowa porażka MKS-u w tym roku kalendarzowym.

Dużym pozytywem na pewno jest to, że do gry wróciła Jagoda Linkowska. Nasza zawodniczka potrzebuje jednak jeszcze trochę czasu, by znów prezentować poziom, z jakim ją kojarzymy. Cieszy także to, że świetną formę w Żorach potwierdziła Karolina Kasprowiak, autorka aż jedenastu bramek!

MKS PR URBIS: Kobyłecka, Konieczna – Kasprowiak 11, Siwka 1, Sawicka 3, Giszczyńska 2, Chojnacka, Dolacińska 1, Bigoszewska-Jackowiak, Różewska, Walkowska, Linkowska 3, Matysek, Ślęzak 2.