MKS PR URBIS Gniezno z dziesiątym zwycięstwem w tym sezonie! W sobotę podopieczne Roberta Popka i Romana Solarka pokonały MKS Karkonosze Jelenia Góra 36:31, choć pierwsze niezwykle wyrównane 27 minut gry mogły spowodować szybsze bicie serca u niejednego sympatyka żółto-czarnych.

Licznie zgromadzona publiczność oglądała emocjonującą, “na noże” konfrontację. Przyjezdne od początku postawiły MKS PR URBIS Gniezno mocne warunki,  inkasując inauguracyjną bramkę w spotkaniu. Gospodynie znalazły się w trudnym położeniu, bowiem musiały gonić jeleniogórzanki. Mocny opór ze strony podopiecznych Dilrabo Samadovej spowodował, że drużyny szły cios za ciosem, nie mogąc wyjść na więcej niż jednobramkowe prowadzenie. Dopiero w 28 minucie gospodynie mogły złapać chwilę oddech, kiedy to na tablicy wyników widniał rezultat 18:15. Ambitne Ślązaczki ostro walczyły o każdy centymetr parkietu, co w opinii sędziów Tomasza Gawła i Łukasza Nowaka nie zawsze odbywało się w duchu fair. W 29:06 minucie miała miejsce niespotykana sytuacja. Za brutalny faul na Natalię Niedzielską, która była w sytuacji zdobycia bramki, niebieską kartkę ujrzała Sabina Kobzar. Zawodniczka występująca na plecach z numerem 13 została zdyskwalifikowana za lekkomyślne zachowanie do końca spotkania. W związku z nieczystą grą rywalek gnieźnianki aż pięciokrotnie w pierwszej połowie gry miały podyktowane rzuty karne, które skrzętnie wykorzystywała Jagoda Linkowska. Powracająca po kontuzji zawodniczka pokonała bramkarkę rywalek w sumie aż 11 razy, z czego w większości w 30. minutach meczu. To bardzo dobry prognostyk na kolejne spotkania z jej udziałem. Potrzeba tylko czasu i spokoju, aby mogła osiągnąć poziom, do którego przyzwyczaiła nas w poprzednim sezonie.

Druga odsłona to zdecydowanie skuteczniejsza gra gospodyń. Mimo to, MKS PR URBIS nie mógł wypracować większej zaliczki niż pięciobramkowa. Do końca spotkania trzeba było zachować spokojne głowy i koncentracje, bowiem rywalki wyłączyły z gry Karolinę Kasprowiak. W dodatku na obronie w kluczowych momentach brakło Martyny Matysek, która od poprzedniego spotkania z KS Zgoda Ruda Śląska zmaga się z urazem barku. W tej sytuacji punktami na wagę wygranej okazał się spryt i celność Marty Giszczyńskiej (5 trafień w drugiej części spotkania). Ostatecznie podopieczne trenerów Roberta Popka i Romana Solarka zainkasowały zwycięstwo 36:31.

Tym zwycięstwem podopieczne duetu Popek-Solarek zrównały się w ligowej tabeli z trzecim SPR Olkuszem. Walka o miejsce na pudle będzie zacięta do samego końca, ale my broni składać nie zamierzamy. Z Waszym dopingiem i z wyciągniętymi wnioskami możemy ten cel osiągnąć!

MKS PR URBIS: Kobyłecka, Konieczna – Kasprowiak 3, Niedzielska, Siwka 1, Sawicka 5, Giszczyńska 8, Chojnacka 3, Dolacińska, Bigoszewska-Jackowiak, Różewska, Rachela, Walkowska 1, Linkowska, Ślęzak 4.