Kolejną zawodniczką, która w przyszłym sezonie będzie bronić barw MKS PR Gniezno jest dobrze znana gnieźnieńskiej publiczności Marta Giszczyńska. Rozgrywająca, podobnie jak reszta zespołu, pieczołowicie przygotowuje się do startu rozgrywek.

Jako gnieźnianka grająca w MKS PR Gniezno mogę reprezentować barwy miasta w całej Polsce. Cieszę się, że mogę grać w klubie, który nieustannie się rozwija, co pozwala mi zwiększać swoje umiejętności i stawać się coraz lepsza w tym, co robię. Uważam, że klub ma szanse na grę w najwyższej lidze, gdyż już teraz wyróżniamy się tle innych superligowych zespołów, patrząc chociażby na wspaniałych, licznie przybywających na nasze mecze kibiców – zaznacza Marta Giszczyńska.

Plany i nadzieje na przyszły sezon są jasne. – Jak najwyższe miejsce w tabeli! Poprzedni sezon zakończyliśmy na 4 miejscu, które powoduje niedosyt, dlatego w nadchodzącym sezonie jeszcze bardziej będziemy walczyć o miejsce lidera. Większość zespołów z tej grupy jest nam znana, jednak nie oznacza to, że wiemy, czego możemy się po nich spodziewać. Wiele się mogło zmienić od naszego ostatniego spotkania, więc od początku sezonu będziemy się na nowo poznawać. Naszym zadaniem będzie jak zawsze walka w każdym meczu, byśmy to my były tym faworytem. Nie będzie to jednak łatwe, gdyż uważam, że nasza grupa faktycznie jest silna i tak naprawdę każdy mecz może być dla kibica bardzo ciekawym widowiskiem – dodała 22-letnia zawodniczka.

W sezonie 2019/2020 Giszczyńska, po niemrawym początku odnotowała wyraźny progres. 51 goli  w 14 spotkaniach sprawiły, że była trzecią siłą w drużynie z Grodu Lecha. – Tak naprawdę dopiero treningi przygotowawcze na hali i mecze ligowe zweryfikują moją dyspozycję. Od początku pandemii pracuję nad tym, by moja forma była jak najbliższa do tej z końcówki poprzedniego sezonu. Jednak dla każdego sportowca ta dłuższa przerwa jest okresem cięższej pracy, by nie zaprzepaścić tego, co się wcześniej wypracowało. Staram się, by w jak najmniejszym stopniu odczuć brak meczów i regularnych treningów oraz aby cały czas być w dobrej dyspozycji.  Lipiec upłynął mi na treningach biegowych i treningach funkcjonalnych, trenowałam na siłowni, a w wolnym czasie starałam się jeździć na rowerze czy na rolkach i korzystać z ładnej pogody. W sierpniu zaczynamy już trenować razem na hali – zakończyła Giszczyńska.

Wcześniej nowy kontrakt z klubem podpisały Jagoda Linkowska, Joanna Sawicka oraz Agnieszka Siwka.