Monika Łęgowska to kolejna zawodniczka, która przedłużyła swój kontrakt z MKS PR Gniezno. Minione rozgrywki były dla niej pechowe z uwagi na odniesioną kontuzję pod koniec pierwszej rundy. Nasza zawodniczka odzyskuje już pełną sprawność i chce być gotowa na pierwsze mecze.

Dla każdego sportowca powrót po kontuzji jest okresem ciężkiej pracy i to od niego zależy jak go przepracuje. Miałam dużo czasu na przygotowanie się do nowego sezonu. Nie musiałam się spieszyć, zastosowałam zasadę małych kroczków. Rehabilitacja przebiegała zgodnie z założeniem. Myślę, że zrobiłam dobrą pracę, aby wrócić na parkiet. Od 2 tygodni trenujemy już na hali. Kolano spisuje się bardzo dobrze, dziewczyny mnie jeszcze oszczędzają, ale za dwa tygodnie będę mogła wejść na wyższe obroty i zacząć trenować na kontakcie – mówi Monika Łęgowska, która poprzednim sezonie z powodu kontuzji wystąpiła w zaledwie sześciu spotkaniach ligowych, w których zdobyła 19 bramek.

Problemy zdrowotne sprawiły, że 22-letnia rozgrywająca zastanawiała się nad zakończeniem sportowej kariery. – Głównym moim powodem zastanawiania się było zdrowie. Jestem po trzech operacjach kolana. Za każdym razem wylewałam pot i łzy, żeby znów wrócić na parkiet. Jednak serducho mocno bije do piłki ręcznej i nie chciałabym tak szybko zakończyć przygody z piłką ręczną – dodaje.

Plany i nadzieje na nadchodzący sezon są jasne – Oczywiście, jak każda z Nas chciałabym się pokazać z jak najlepszej strony. Każdą minutę na parkiecie wykorzystać w 100%. Piłka ręczna to gra zespołowa, więc nadrzędną sprawą jest wynik drużyny – podsumowuje Łęgowska.

Wcześniej na parafowanie nowych umów z klubem zdecydowały się Jagoda Linkowska, Joanna Sawicka, Agnieszka Siwka, Marta Giszczyńska, Karolina Chojnacka, Martyna Dolacińska oraz Martyna Bigoszewska-Jackowiak.