Zgodnie z przewidywaniami, pucharowe spotkanie pomiędzy KS Kościerzyną i MKS-em PR URBIS Gniezno dostarczyły ogromu emocji. Było zacięcie do ostatniej sekundy gry. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem kościerzynianek 25-24 i to one mogły cieszyć się z awansu do 1/8 finału Pucharu Polski.

Jeszcze kilka dni wcześniej obie ekipy spotkały się podczas towarzyskiego turnieju w Elblągu gdzie minimalnie górą były piłkarki ręczne z Kościerzyny. Środowe spotkanie od samego początku trzymało w napięciu. Gra toczyła się bramka za bramkę. Premierowa odsłona środowego starcia zakończyła się minimalnym zwycięstwem 12-10 miejscowych, choć gospodynie popełniały sporo błędów, z których i tak podopieczne trenerów Roberta Popka i Romana Solarka nie potrafiły zrobić użytku.

Druga połowa rozpoczęła się od bramki Karoliny Chojnackiej i Martyny Bigoszewskiej-Jackowiak i mieliśmy ponownie remis na tablicy wyników. Chwilę później zripostowały miejscowe. I znów zaczął się okres bardzo wyrównanej i emocjonującej batalii, a w 36 minutach MKS PR URBIS pierwszy raz objął prowadzenie 15-14. Nie brakowało gry na pograniczu fauli i zagrań niezgodnych z zasadami fair play, które skutkowały rzutami karnymi zarówno po jednej jak i drugie stronie. Były nerwy i ambitna walka do samego końca. Gdy w 39 minucie gnieźnianki odskoczyły na dwie bramki, wydawało się, że to może być ten moment, w którym żółto-czarne uporządkują grę i zaczną budować bezpieczną przewagę. Niestety, ale kolejne minuty spotkania pokazały, że nic z tego i po chwili mieliśmy 18-16 dla gospodyń. Na 10 minut przed końcem po pięknej bramce Dolacińskiej (wcześniej wykorzystane przez nią dwa karne) znów objęliśmy minimalne prowadzenie 20-19 i wiadomo było, że o końcowym zwycięstwie zadecydują detale oraz łut szczęścia. Dziewczyny z historycznej stolicy Polski jeszcze na 45 sekund przed końcem przegrywały 24-23, ale wtedy ważne trafienie zaliczyła Karolina Chojnacka i mieliśmy kolejny remis. Niestety na 10 sekund przed końcem Paulina Kucharska trafieniem między słupki Kamili Olejniczak zadała jak się okazało decydujący cios. Mimo, że szkoleniowiec Robert Popek wziął jeszcze czas na 5 sekund przed końcem, to akcja Martyny Dolińskiej nie była w stanie doprowadzić do remisu. Ostatecznie gnieźnianki musiały uznać wyższość przeciwniczek, które triumfowały 25-24.

Przegrana oznacza zakończenie przygody z rozgrywkami w ramach Pucharu Polski. Teraz czeka nas powrót do ligowej rywalizacji i walka o kolejne punkty. Już w sobotę zmierzymy się na wyjeździe w Płocku a naszym przeciwnikiem będzie tym razem SMS ZPRP I.

MKS PR URBIS Gniezno: Kobyłecka, Olejniczak, Konieczna – Kasprowiak, Niedzielska, Siwka, Giszczyńska (2), Chojnacka (3), Dolacińska (4), Bigoszewska-Jackowiak (1), Różewska, Rachela, Kaczmarek (6), Matysek, Łęgowska (8).