Komplet publiczności zasiadł na trybunach hali im. Mieczysława Łopatki w Gnieźnie. Dla Pierwszej Stolicy Polski to historyczny moment. Nigdy bowiem gnieźnieńska drużyna nie rywalizowała w rozgrywkach PGNiG Superligi Kobiet. Można śmiało powiedzieć, że Gniezno żyło tym meczem już od kilku dni. Mnóstwo sprzedanych biletów i karnetów to dowód na to, że panuje moda na handball. Należy także podkreślić, że na świetny doping mogła liczyć drużyna gości. Kibice z Elbląga zjawili się w liczbie kilkudziesięciu.

Mecz, który poprzedziła imponująca prezentacja oraz krótka uroczystość na cześć byłej kapitan drużyny, Joanny Sawickiej, która zakończyła karierę sportową zakończył się wysokim zwycięstwem EKS Startu Elbląg 32:21. Kilka pierwszych akcji dało dużo satysfakcji kibicom MKS-u. Gnieźnianki prowadziły 2:1 a po kolejnych akcjach i celnych rzutach Moniki Łęgowskiej stan meczu to 3:2 dla gospodyń. Potem inicjatywę przejęły bardziej doświadczone elblążanki. Drużyna gości przez pewien moment zdominowały wręcz rywalki wykorzystując przewagę wzrostu. Marta Gęga czy Paulina Stapurewicz zamurowały wręcz dojście do bramki, której na dodatek kapitalnie strzegła Aleksandra Hypka. Na nic zdały się próby przejęcia inicjatywy w wykonaniu Magdaleny Nurskiej czy też Moniki Łęgowskiej. Gnieźnianki częściej się myliły i nie potrafiły stanąć na wysokości zadania głównie w akcjach ofensywnych. Do szatni obie drużyny schodziły, gdy na tablicy widniał wynik 8:14.

Dość podobnie wyglądała druga część spotkania. Wysokie elblążanki świetnie spisywały się w obronie i zadawały bolesne ciosy takie jak kontrataki w wykonaniu Weroniki Weber, która świetnia spisywała się w ofensywie oraz podwyższała prowadzenie wykorzystując chociażby rzuty karne. W gronie gnieźnianek wypada wyróżnić Monikę Łęgowską, która kilkukrotnie pokonywała Aleksandrę Hypkę. To właśnie ta zawodniczka została uznana najlepszą w gronie pokonanych. W gronie triumfatorek MVP meczu kibice wybrali wspomnianą Alksandrę Hypkę, bramkarkę Startu.

Mecz w Gnieźnie śmiało można uznać dobrą promocją żeńskiego hanballu. Komplet publiczności, świetny doping oraz świetna organizacja spotkania spotkały się z uznaniem publiczności. Oby więcej takich spotkań!