10. seria PGNiG Superligi Kobiet dostarczyła nam bardzo dużo wrażeń. Nie brakowało nam w niej emocji, oraz wyrównanych pojedynków. Z pewnością do takich można zaliczyć spotkanie, w którym EKS Start Elbląg podejmował we własnej hali drużynę beniaminka – MKS PR URBIS Gniezno.

Od początku spotkania żadna z ekip nie odpuszczała. Choć w piątej minucie spotkania Elbląg prowadził 2:0, to już w szóstej minucie na tablicy wyników widniał wynik 2:2. Przez większą część pierwszej połowy mogliśmy oglądać pojedynek „bramka za bramkę”, z jednopunktową przewagą na korzyść drużyny z Elbląga. Dopiero pod koniec połowy elblążanki wypracowały sobie trzypunktową przewagę, którą utrzymały do końca pierwszych trzydziestu minut. Do szatni zawodniczki schodziły z wynikiem 16:13.

Druga połowa przyniosła wiele emocji. Gnieźnianki wyszły na parkiet w pełni zmotywowane, co zaowocowało zbliżeniem się po raz kolejny w tym spotkaniu na różnice jednej bramkę. Wykorzystując karę dwóch minut Nikoli Głębockiej i grę w przewadze, „Pszczółki” doprowadziły do remisu (17:17, 37’), a po chwili po raz pierwszy za sprawą Justyny Świerżewskiej wyszły na prowadzenie (18:19, 39’). Gdy już się wydawało, że ekipa z Pierwszej Stolicy Polski przejęła kontrolę nad spotkaniem (20:24, 47’), czerwoną kartkę otrzymała Martyna Matysek, a EKS Start Elbląg odzyskał wiarę w siebie doprowadzając do wyrównania (24:24, 50’). Ostatnie dziesięć minut tego pojedynku trzymało w napięciu. Początkowo to MKS PR URBIS Gniezno wypracował trzypunktową przewagę (25:28, 54’), lecz gospodynie szybko doprowadziły do kontaktu (27:28, 57’). Ostatecznie to ekipa z Wielkopolski cieszyła się z trzech punktów, a jednocześnie z trzeciego zwycięstwa w PGNiG Superlidze Kobiet. MVP meczu według głosowania w aplikacji zdobyła Justyna Świerżewska, a nagrodę ufundowała marka Lirene.

Gnieźnieńskie „Pszczółki”, zakończyły rok z przytupem. Dwie wygrane w najwyższym stopniu rozgrywkowym w kraju, oraz awans do 1/8 finału PGNiG Pucharu Polski. Z pewnością ta drużyna nieraz dostarczy nam wielu emocji.

„Wiedziałyśmy, że będzie to ciężki mecz. Najbardziej starałyśmy się skupić na obronie, nie zawsze nam wychodziło, ale udało się wygrać. W przerwie trener podpowiedział nam, na których zawodniczkach skupić się bardziej, a które odpuścić. Chcemy wygrać jak najwięcej meczów i utrzymać się w superlidze.” – Justyna Świerżewska

„Do przerwy prowadziliśmy trzema bramkami. Nie uważam, że po przerwie obrona Gniezna była silniejsza. Pogubiliśmy się, zrobiliśmy masę głupich strat. Zawodniczki nie wywiązały się z tego co miały zrealizować na początku drugiej połowy, zaczęły podawać przeciwnikowi. Marta Gęga zagrała na tym poziomie co powinna, pozostałe zawodniczki nie dźwignęły ciężaru tego meczu. Jak się zespół przeciwny mocniej postawił to nie były w stanie zrealizować swoich atutów w tym meczu.” – Roman Mont

EKS Start Elbląg: Hypka, Ciącka – Gęga 5, Szczepanik 5, Tarczyluk 5, Weber 5, Knezevic 2, Kostuch 2, Głębocka 2, Costa 2, Owczarek, Wołoszyk, Stapurewicz, Stefańska, Kopańska.

MKS PR URBIS Gniezno: Hoffmann, Cieślak, Kobyłecka – Łęgowska 7, Świerżewska 7, Nurska 6, Kaczmarek 3, Matysek 2, Kasprowiak 1, Giszczyńska 1, Kuriata 1, Hartman 1, Chojnacka, Widuch, Guziewicz, Konieczna.

Zdjęcie: EKS Start Elbląg